czwartek, 29 lipca 2010
Hipertuba to gra, której główną zasadą jest grupowanie co najmniej trzech identycznych elementów. Jest zupełnie inna niż przestawianki, clixy, spirale (zumy) czy bąbelki, choć te ostatnie chyba najbardziej przypomina. Zaczynamy od dwóch warstw różnokolorowych kulek, ułożonych na obwodzie koła - czyli krótkiej rury. Nad nimi pojawia się para (na wyższych poziomach trójka, czwórka) kulek, które trzeba zrzucić do układu. Przesuwając myszą w lewo i prawo wprawiamy rurę w ruch, umożliwiający nam wybranie najlepszego miejsca na zrzut, który następuje po kliknięciu. Kulki znikają, gdy zetkną się co najmniej trzy identyczne. Warstwa kulek nie może przekroczyć miejsca pojawiania się nowych kulek. W grze opcja nowej gry pojawia się dopiero po wybraniu "submit your score" (wyślij swój wynik) - można wysłać, można zrezygnować (no, thanks), ale bez tego nie da się zagrać ponownie.
czwartek, 22 lipca 2010
Niby Moja fabryka lodów jest zautomatyzowana, ale jakoś dziwnie. Nie ma jednej tasmy produkcyjnej, tylko na każdym etapie to człowiek podejmuje decyzje i wciska guziki. Człowiek, czyli my. Na każdym poziomie mamy 150 sekund czasu i musimy zrobić lody, po jednym takim jak w poziomej ramce na górze. Lody na patyku robi się po lewej stronie. Wybieramy kształt, klikamy guzik "drop", i wciskamy guzik na prowadnicy, potem ewentualnie - jeśli lód ma być w polewie truskawkowej - przełączamy dźwignię przy wielkiej truskawie i lód opada do polewy. I tu trzeba wybrać odpowiedni moment na wyciągnięcie: po krótkiej chwili lód jest w połowie pokryty polewą, a po dłuższej całkowicie. Lody w wafelku przygotowujemy na poziomej taśmie na górze planszy. Pod licznikiem czasu klikamy w przycisk, by wyciągnąć wafelek. Później wybieramy smak lodów (w instrukcji piszą, że kolor, ale przecież kolory różnią się smakiem!) i też wciskamy przycisk "drop" do uzyskania odpowiedniej ilości masy. Potem dźwignią aktywujemy zamrażacz i też musimy wybrać odpowiedni moment na dezaktywację. Deser lodowy to pozioma taśma na dole. Najpierw guzik po prawej, żeby wyjechał talerzyk, potem ustawiamy odpowiednio trójramienny aplikator gałek - właściwy smak wypada z górnej - i pociągamy za dźwignię. Następnie wybieramy owoc do dekoracji. Każdy wytworzony przez nas lód trafia pod czujne oko kontroli jakości: jeśli nie odpowiada wzorowi, to laser go unicestwi i trzeba będzie zaczynać od nowa, a czas biegnie. Gra, choć taka słodka i przyjemnie chłodna w tym upale, nie jest łatwa, bo trzeba działać szybko. A teraz - ZAGADKA: Z jakiej książki pochodzi poniższy fragment? Nagrodą będzie czysta satysfakcja. - Ja znam - mówiła E. - taką świetną mleczarenkę, w której zjadłam niedawno cztery bułki, a mój pies siedem. J. Z. mnie tam zaprowadził, kiedy mnie schwytał na ulicy. Tam muszą być też i lody! W mleczarence istotnie były lody, natomiast całe szczęście że tym razem nie było psa, gdyżby ich zabrakło. Okazało się natomiast, że nawet wyborne lody „w trzech smakach”, z których jeden niczym nie różnił się od drugiego, a drugi od trzeciego, chyba barwą, nie zdołały zamrozić ognistej wymowy E.
poniedziałek, 19 lipca 2010
W grze Złów je! mamy dwa tryby: Aquarium I Ocean. Aquarium jest łatwiejszy, rybki są spokojniejsze i trzeba tylko czekać aż otworzą pyski i można je łapać na haczyć. Ocean jest trudniejszy, rybki są płochliwe i nieostrożny ruch może je wystraszyć. Na każdej planszy trzeba złowić określoną liczbę ryb konkretnych gatunków, zanim czas się skończy. Złośliwy krab używa szczypiec do odcinania naszych haczyków, trzeba więc uważać, bo nie mamy ich wiele. Oprócz ryb można łowić premie: żółta rozgwiazda dodaje nam 1 haczyk, jeśli mamy mniej niż 3, różowa wydłuża nam czas o 20 sekund, a czerwona blokuje kraba na 15 sekund.
piątek, 16 lipca 2010
Człowiekowi ciężko dogodzić. Jak było zimno i/lub mokro, to marzyliśmy o gorącym, suchym lecie, a teraz z utęsknieniem wyglądamy ochłodzenia i deszczu. Ale gdyby było chłodno i dżdżysto, to też nie bylibyśmy zadowoleni, tak jak ktoś, kto siedzi w namiocie ilustrującym dzisiejszą notkę. Szukałam deszczu, znalazłam Letnie kolorowanki. Deszczowa jest jedna, pozostałe bardziej się z latem kojarzą: jest plaża, grill, jest kanoe, są letnie wędrówki i letnie przekąski.
wtorek, 13 lipca 2010
Tytuł gry Z górki, przy pomocy kulki jest trochę mylący. Nasz chomiczy bohater biegnie (w swej kuli) nie tylko w dół, ale i w górę, jak go ukształtowanie terenu poprowadzi. Zaczyna się toczyć, gdy wciśniemy strzałkę w górę lub w prawo. Podskakuje, gdy użyjemy spacji. Ten ruch przydaje się przy spotkaniach z wrogami: można ich asekuracyjnie przeskoczyć, albo dzielnie wskoczyć na nich, by ich zmieść z powierzchni pagórka. Jak skok sie nie uda i dotkniemy wroga, to tracimy energię. Warto zbierać różowe motyle, dają moc turbo, która pozwala mknąć bez oglądania się na przeszkody. Gra ma osiem poziomów. W niektórych momentach chomik może poturlać się tunelem - może pamiętacie, że kiedyś poznaliśmy chomika, który tunelami przemierzał cały świat.
niedziela, 11 lipca 2010
U was też tak gorąco? Chciałoby się skoczyć do wody... W grze Wyczynowe skoki do wody możemy to właśnie zrobić, wirtualnie. Jedna gra to trzy skoki. Spacją uruchamiamy bieg, kolejne wciśnięcie spacji to skok na trampolinie. W czasie lotu do wody powinniśmy wykonywać triki, przy pomocy strzałek. I, oczywiście, ważne jest, by odpowiednio wejść do wody. Grze towarzyszy przyjemne tło muzyczne.
piątek, 09 lipca 2010
Bohaterkę powieści Astrid Lingren o dzielnej, nadzwyczaj silnej dziewczynce mieszkającej w Willi Śmiesznotce, znamy pod trzeba imionami: Pippi Langstrumpf, Fizia Pończoszanka, Pippi Pończoszanka - zależy od tłumaczenia. Za każdym razem przydomek podkreśla długie, fantazyjne pończochy, które nosiła Pippi (Fizia). W puzzlach, które proponuje Kulturalny Plac Zabaw bohaterka nosi miano Pippi Pończoszanki, a za jej wygląd odpowiada Piotr Socha. Mamy cztery obrazki do wyboru: - Pippi Pończoszanka i piraci, - Pippi Pończoszanka z tygrysem, - Pippi Pończoszanka z bykiem, - Pippi Pończoszanka z koniem. W każdej zabawi możemy wybrać poziom trudności: 9, 30 i 64 elementy.
wtorek, 06 lipca 2010
W pokoiku na stoliku Stało mleczko i jajeczko. Tym fragmentem wierszyka mogłabym zacząć notkę, ale zgadza się tylko stolik: nie w pokoiku, a pod drzewem, i nie mleczko i jajeczko, ale solniczka, mała budowla i słoik z makaronem. Prowadzą one do trzech krótkich, animowanych filmików: Sól, Rzym i Makaron.
Wszystko to znajduje się w nowym serwisie dla dzieci Tajemnicza kuchnia. Wspomniany stoliczek z trzema przedmiotami znajdziemy po kliknięciu w "Odcinek 1. Spaghetti". Tam też będzie dłuższy film, w którym sympatyczna rodzina pokaże nam, jak przygotowuje potrawę, a na tablicy jest zapisany prosty przepis na nią.
niedziela, 04 lipca 2010
Hannah Montana jest - gdyby ktoś nie wiedział - połową bohaterki popularnego serialu dla młodzieży. Połową, bo główna bohaterka prowadzi podwójne życie: w dzień jest zwykłą nastolatką Miley Stewart, a wieczorem zamienia się w piosenkarkę występującą jako Hannah Montana. A dziś proponuję dwie zabawy: Hannah Montana - ubieranka i Hannah Montana - makijaż. W ubierance wybieramy bohaterce spodnie, bluzkę, kurtkę, buty, biżuterię i tło. W zabawie makijażowej pracujemy nad popiersiem: wybieramy wisiorek, bluzkę, oraz fryzurę, kolor włosów, oczu, ust, nawet skóry. Tylko czy to będzie jeszcze ta sama bohaterka?
środa, 30 czerwca 2010
Kurczęta boją się wysokości, najlepiej czują się w gnieździe. Ale wypadły z niego. Wyruszamy na ratunek kurczętom. Jest to gra logiczno-zręcznościowa, taka jak moje ukochane kulki z oczkami. Musimy przepchnąć kurczęta do gniazda. Aby to zrobić, musimy uruchomić elementy scenerii, a jedyne, co znika po kliknięciu, to belki słomy. Uważać należy na sowy i wrony - też są małe i wzruszające, ale zajmują miejsce w gnieździe, a poza tym kosztują sporo punktów. W zabawie nie liczy się tylko planowanie: niektóre kliknięcia trzeba wykonać we właściwej chwili, żeby plan się powiódł. Ale ogólnie, im szybciej, tym więcej punktów. Gra ma 42 plansze.
niedziela, 27 czerwca 2010
W grze Tropikalne zamiany musimy poskładać w całość małe obrazki. Małe, bo części jest niewiele, zazwyczaj dwie, sporadycznie trzy, na wyższych poziomach są tez obrazki rozcięte na cztery części. Czemu więc mam tę zabawę w grach, a nie opisuję ją dla brzdąców? Bo to gra, i to wcale nie najłatwiejsza. Trzeba wykazać się refleksem. Części obrazków ustawione są w słupki. Trzeba je przekładać tak, żeby układać całe, wtedy znikają. A z nieba co chwila spadają następne (żółty trójkątny znaczek wskazuje, gdzie spadną). I słupki nie mogą być za wysokie. Przed rozpoczęciem gry możemy sobie wybrać poziom trudności (casual, regular, expert) oraz tryb (action - na poziomy i endurace - dokąd się uda).
czwartek, 24 czerwca 2010
Trwają mistrzostwa świata w piłce nożnej. Mistrzowie świata zostali już wyeliminowani z rozgrywek (jak donosi mi moje zaufane źródło). A czy wiecie, że to już drugi nasz wspólny - Pi razy Żaby i Czytelników - Mundial? Cztery lata temu graliśmy w Rzuty karne a dziś proponuję grę Piłka nożna. Najpierw refleksja natury ogólnej: cztery lata temu tylko strzelaliśmy do bramki, a przez ten czas technika gier online poszła wyraźnie do przodu. Dzisiaj robimy dwie rzeczy. Najpierw musimy okiwać obrońców i dostać się na pozycję umożliwiającą strzał na bramkę. Używamy klawiszy strzałek i "Z" do uników. A gdy znajdziemy się przed bramkarzem, plansza zmieni się i trzeba będzie ustawić kąt i siłę strzału, tymi samymi klawiszami. Pierwszy mecz przegrałam 1:8, ale zamierzam grać znowu.
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Trafiłam na miły zbiór zabaw dla maluchów. Każda ma inny kolor: - czerwony, - niebieski, - żółty, - zielony, - pomarańczowy. Polegają na tym, żeby klikać na ekranie, wybrany obiekt zaczyna się poruszać, a dodatkowo słyszymy jego nazwę po angielsku. Kliknięcie w A potem można się pobawić zabawą wielokolorową. Wszystkie obiekty, które poznaliśmy w poprzednich zabawach, są teraz w jednym miejscu, i trzeba je przeciągnąć do pudełek o odpowiednich kolorach.
czwartek, 17 czerwca 2010
Kosmici ukradli ulubiona lodówkę kota i zmienili wszystkie zwierzęta magicznej krainy w straszne bestie! Pomóż kotu przywrócić wszystko na właściwe miejsce. - taki jest wstęp i cel gry
Toffi, Kot (tłumaczenie moje własne). Jest to platformówka, bohaterem poruszamy się przy pomocy strzałek. Zbieramy jedzenie. Uwalniamy zwierzęta (wskakując na nie, zdejmujemy z nich czar, inaczej zabierają nam energię - nie działa to na jeże i rośliny). Odkrywamy sekrety. Możemy też spotkać na swej drodze bonusy do zebrania: buty, które pozwolą wyżej skakać, oraz rękawice bokserskie, dzięki którym na zdjęcie złego czaru ze zwierzęcia wystarczy dotknięcie (i tylko tak można uwolnić jeże).
niedziela, 13 czerwca 2010
Trafiłam ostatnio na sympatyczny serwis Przecinek i Kropka. Serwis, ogólnie rzecz biorąc, poświęcony jest słowu pisanemu. Dopiero go poznaję. Wjechałam windą ma I piętro, tam gdzie są zabawy ze słowami (po prawej), kliknęłam w maszynę do pisania i okazało się, że bawię się w "Maszynę drukarską". Z rozsypanych czcionek trzeba wybrać właściwe i ułożyć zadane słowo. Proste? Nie do końca. To są czcionki, czyli litery widzimy w lustrzanym odbiciu. Żeby upewnić się, że wybieramy właściwą, trzeba kliknąć, wtedy się odwróci. I jak jest dobra, to trzeba ją przeciągnąć na odpowiednie miejsce w słowie. Zabawa jest, oczywiście, po polsku. |
Zakładki:
ABC
Gry i zabawki zebrane
Młodzieżowo
Najmłodsi
Obcojęzycznie
Po polsku
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||