niedziela, 28 września 2008
Różne pojazdy już prowadziliśmy, grając w opisywane na niniejszym blogu gry, ale rikszy chyba jeszcze nie było. Jest to współczesny pojazd, czyli rodzaj skutera z budką, a nie wózek ciągnięty przez kulisa. I po współczesnej drodze się porusza - jest to solidna dwupasmowa droga. I od razu ciekawostka edukacyjna - w Indiach obowiązuje ruch lewostronny. Rikszą w pośpiechu jedziemy tak długo, dopóki mamy paliwo i dopóki stan techniczny naszego pojazdu będzie na odpowiednim poziomie. Należy zatem łapać poruszające się nads drogą kanistry z paliwem i narzędzie.
Scribble to gra dla tych, którzy potrafią pewną dłonią ująć mysz w dłoń i silnym palcem trzymać klawisz. Zadanie polega na tym, aby połączyć kropki. Po kolei. Nie zwalniając klawisza myszy przez cały czas rysowania. Nie omijając żadnej kropki (bo inaczej trzeba zaczynać poziom od początku). Nie jest to łatwe, a jeszcze chodzi o to, żeby łączny czas rysowania 20 obrazków kropka po kropce był jak najkrótszy. To może w komentarzach Czytelnicy pochwalą się swoimi rekordami?
sobota, 27 września 2008
Pewnego dnia Tytus, Romek i A'tomek wybrali się do kina na western "Strzały znikąd". Pod koniec seansu Tytus wskoczył do filmu - a przyjaciele wyruszyli za nim. Tak zaczyna się komiks Tytus na Dzikim Zachodzie - księga IX, który można poczytać na stronach WP. Stronice są dość niewielkie, zatem potrzebny jest spory ekran i niska rozdzielczość, ale warto, bo opowieść jest zabawna. A poza tym, seria o szympansie uczłowieczanym przez harcerzy jest kultowa i znać ją trzeba.
Nie jestem pewna, kto zadaje pytanie:
"Słodki czy słony?". Czy jest to Mama Koala, przed którą pojawiają się rozmaite potrawy, czy raczej Boowa i Kwala, którym trzeba je przyporządkować. Po stronie Kwali stoi cukierniczka na znak, że widząc słodką potrawę trzeba kliknąć tę postać. Przed Boową stoi solniczka i klikamy w niego widząc potrawy słone. Dla tych, którzy nie znają naszych bohaterów, małe przypomnienie: Kwala ma żółty kolor (postać po prawej) a Boowa niebieski (siedzi po lewej). I jeszcze jest piosenka związana z tą grą.
czwartek, 25 września 2008
Znalazłam ciekawą zabawkę ćwiczącą spostrzegawczość - nazywa się Magiczna lampa. Aby zagrać, trzeba wybrać obrazek z ćmą, ważką - zaznaczony na niebiesko na ilustracji na dole. Potem wybrać sobie temat. Kolejno od lewej mamy: - czasy rycerzy, - dinozaury, - wilki, - ludzi, - morze. Każdy temat oferuje nam trzy obrazki - ciemne, widać tylko kolisty kawałek oświetlony magiczną lampą. A pod obrazkiem pojawiają się kolejno fragmenty, które trzeba odnaleźć na głównym obrazku i kliknąć. Kłopot jest tylko z powrotem do menu Magicznej lampy, trzeba wrócić do głównego menu przez link "Revenir au sommaire des tous les jeux" i ponownie wybrać ćmę, ważkę.
wtorek, 23 września 2008
O, i jeszcze jeden cylinder - tym razem na głowie tresera. Zobaczymy go w zabawie interaktywnej pt. "Gonitwa" - to taki drobiazg dla maluchów, które potrafią już klikać myszką. Bo po kliknięciu jedna postać schodzi z areny, a za nią wkracza druga; jest treser i trójka zwierząt, a potem układ się powtarza.
Z czym mogą kojarzyć się karty, podniszczony cylinder i płaski teren z drzewami w oddali? Na przykład z szulerem z Dzikiego Zachodu albo z iluzjonistą. Jak się trochę pogra w rzucanie kartami do cylindra, to okazuje się, że ani jedno, ani drugie, bo kapelusz jest magiczny - kiedy trafi się kartą do środka, to cylinder przeskakuje sobie w całkiem inne miejsce, bez widocznej ingerencji sił zewnętrznych. Gramy myszą. Przesuwanie kursora w prawo i w lewo skutkuje ruchem ręki (najszybszy jest, gdy kursor znajdzie się na strzałkach pośrodku boków pola gry). Wciskając klawisz ustalamy siłę rzutu, który następuje gdy puścimy klawisz.
poniedziałek, 22 września 2008
Orb to gra o kulce, która ma przemierzyć labirynt i dotrzeć do zielonego kwadratu - nie dotykając ścianek. Jest to trudne i wymaga pewnej ręki przy prowadzeniu myszy. Po drodze mogą pojawiać się pola z niespodziankami: czerwone przyspiesza kulkę, czarne normalizuje, od niebieskiego kulka rośnie, a od zielonego maleje, żółte pozwala przechodzić przez żółte ściany, a pomarańczowe uruchomić niektóre ściany. Znowu zjadam własny ogon. Notka miała nosić tytuł "Kulka w labiryncie", ale już jest zajęty.
niedziela, 21 września 2008
Blox jest kolorową, sympatyczną grą logiczną, co nie znaczy, że banalnie prostą. Zadaniem gracza jest usunąć z planszy wszystkie kolorowe bloki. Znikają wtedy, kiedy dwa identyczne zetkną się ścianami. Czasami w układzie są trzy identyczne i wtedy trzeba tak nimi poruszać, by zetknęły sie w jednym momencie. Klocki można przesuwać w lewo i prawo, działa na nie grawitacja i tam gdzie mogą, to spadają. W niektórych układach pojawia się winda, która może wynieść blok w górę - ale tylko jeden naraz. Poziom jest zaliczony, gdy wszystkie bloki znikną z labiryntu. Jak coś nam nie wychodzi, to można nacisnąć przycisk "retry" i zacząć układ od nowa. ______________ Szanowni Czytelnicy, gdybym skończyła tę notkę nad kreską, to byłby to znakomity przykład na to, że bezczelność ludzka nie zna granic - to jest tekst notki sprzed dwóch lat, Blox forever - i już, tylko z nowym obrazkiem i podmienionym linkiem. Zatem dodam dwie informacje: Po pierwsze, oprócz wind pojawiają się kamienie, które kruszą się po chwili przebywania na nich kolorowego bloku - przy szybkim przesuwaniu zachowują się jak normalna podłoga. Po drugie, gra jest reklamówką płatnej wersji i online dostępne jest 10 poziomów.
sobota, 20 września 2008
A teraz przedstawiam Scarfit - czyli sceny z życia strzałki, pożeracza kropek. Nasza strzałka jest odwrotnością porzekadła: "jesteś tym, co jesz", bo ma zjadać takie kropki, które pasują do niej kolorem. Po posiłku strzałka zmienia kolor. Za każdą dobrze zjedzoną kropkę jest 100 punktów, które odejmowane są z puli potrzebnej do ukończenia poziomu. Gramy na czas. Do wyboru są trzy poziomy trudności.
Gdyby nie pogoda za oknem, chyba jeszcze nie pisałabym o grach nawiązujących do zimy - bo to dobre zimą albo upalnym latem. Ale jest jak jest, czyli zimno. Snowboarding XL to właśnie zimowa gra - szaliki, śnieg i deska snowboardowa. A na desce dziewczyna lub chłopak, zależy kogo sobie wybierzemy na początku. Wybrać możemy też jedną z trzech tras. Każda para drzew lub skał jest bramką, przez którą trzeba przejechać, inaczej doliczony zostanie karny czas. Oprócz jak najszybszej i jak najbardziej precyzyjnej jazdy można też wykonywać ewolucje w skoku - aby skoczyć, trzeba dłużej lub krócej przytrzymać spację, a obroty wykonuje się strzałkami.
czwartek, 18 września 2008
Baran, baran, baran i jeszcze jeden baran, a cyferki na liczniku rosną. Ale to wcale nie jest metoda na zasypianie, tylko gra: Skok przez barana. Raczej dla młodszych dzieci, bo łatwa jest i przez to usypiająca... Wciskamy spację, by pies skoczył - i to cała filozofia. Ale piesek jest ładny i może znaleźć wielbicieli.
Pod tajemniczą nazwą Clusterz! kryje się gra, którą znamy jako "bąbelki". Czyli taka, w której wystrzeliwujemy kolorową kulkę w kierunku barwnej mieszaniny podobnych i próbujemy stworzyć grupę co najmniej 3 identycznych, żeby zniknęły - a głównym celem jest oczyszczenie całej planszy. To jest ta odmiana bąbelków, w której ruch niekończący się zniknięciem powoduje gwałtowny rozrost kolorowej masy w każdym możliwym punkcie o warstwę. A wystrzelona kulka, która odbije się od sufitu i spadnie nie przyłączając się do układu, powoduje przetasowanie kolorów. Jak to na WellGames jest przyjęte, gramy przeciwko sobie dobranej nam przez serwer - kto pierwszy skończy planszę, ten dostaje premię punktową równą ilości punktów przegranego w danej chwili. Przegrany musi zadowolić się tylko tym, co sam nazbiera.
środa, 17 września 2008
Tangramy to starożytna chińska łamigłówka. Jest 7 figur (zwanych tanami) - trzeba z nich ułożyć zadany obrazek. W tej grze jest ich 32. I tak: 1-8 (obrazki z ludźmi) są łatwe 9-16 (obrazki ze zwierzętami) mają średni stopień trudności. 17-24 (obrazki z przedmiotami) są jeszcze trudniejsze. 25-32 (różne obrazki) są najtrudniejsze. Bardzo ładna, delikatna muzyka w tle.
Czy Diddl ma jeszcze fanki? Mam nadzieję, że tak, bo ponownie zajrzałam do pudełka z grami i spodobała mi się piłka głowowa. Jak gramy? Króliczka rzuca piłkę, a miś (chyba ma na imię Pimboli, ale nie jestem fachowcem) ją odbija, w taki sposób, by trafiła do garnczka stojącego na podłodze. Misiem poruszamy przy pomocy strzałek na klawiaturze. |
Zakładki:
Zaprzyjaźnione
ABC
Bardzo polecam
Gry i zabawki zebrane
Młodzieżowo
Najmłodsi
Obcojęzycznie
Po polsku
![]()
Nazywam się Piechowicz. Dominika Piechowicz.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||